Nowe posty

xx Instalacja Debian10 problem z instalacją GRUBa na RAID5 (3)
Dzisiaj o 11:23:31
xx AMD Ryzen 5 3500U (11)
Wczoraj o 18:29:46
xx Konfiguracja directadmina (0)
2019-10-13, 03:18:36
xx Problem z instalacją sterowników TL-WN821N (4)
2019-10-11, 23:15:00
xx Sprzet z Linuxem (1)
2019-10-11, 10:06:24
xx nadpisanie partycji domowej (6)
2019-10-03, 03:27:28
xx Screen flickering Deepin (4)
2019-10-02, 20:32:56
xx Pisanie bezpiecznych skryptow. (0)
2019-10-01, 19:42:01
xx Ciągle pojawiają się nowe wpisy w auth.log (1)
2019-09-27, 21:09:45
xx Pblem z montowaniem dysku sieciowego (3)
2019-09-22, 22:05:08

Autor Wątek: Linux a rynek pracy  (Przeczytany 10251 razy)

Offline

  • Users
  • Nowy na forum
  • *
  • Wiadomości: 1
    • Zobacz profil
Linux a rynek pracy
« dnia: 2008-05-20, 17:10:27 »
Jestem początkujący. Jak wygląda rynek pracy dla osób znających Linuxa? Czy nauka Linuxa ma sens finansowy? Pozdrawiam.

Offline ultr

  • Users
  • Guru
  • *****
  • Wiadomości: 1186
    • Zobacz profil
Linux a rynek pracy
« Odpowiedź #1 dnia: 2008-05-20, 18:04:19 »
Pracy dla linuksowych profesjonalistów jest bardzo dużo - głownie administracja serwerami i sieciami. Poszukiwani są także programiści aplikacji kompatybilnych z wieloma platformami - głownie Java, choć również następuje odejście od ciężkich maszyn wirtualnych na rzecz "czystego" C++ z Qt czy GTK.


Jednak nawet zwykli użytkownicy powinni przynajmniej zaznajomić się z Linuksem i otwartym oprogramowaniem (OpenOffice, Firefox, etc.). I dotyczy to nawet zawodu takiego jak sekretarka.

Dlaczego?

Bo jeżeli pracodawca będzie miał przed sobą CV z wpisaną na jednym znajomością MS Windows, Office, itd., a na drugim dodatkowo Linux, OpenOffice, ..., to przy podobnych pozostałych kwalifikacjach łatwo zgadnąć, którą osobę wybierze.

Osoba znająca Linuksa i oprogramowanie OpenSource rozwiązuje problem ewentualnej migracji na inne oprogramowanie w przyszłości. Dziś wiele firm rozważa taki krok i z pewnością nie będą chciały wiązać sobie rąk zatrudniając trudnoreformowalnych użytkowników windowsa, którzy do problemów związanych z migracją dołożą koszty szkoleń i marudzenie, że ikonka jest gdzie indziej.