Dystrybucje Linuksa > Gentoo

Jak poprawnie zainstalować niestabilne pakiety?

<< < (4/4)

eryk188:
Może się nie znam , ale wydawało mi się że pakiety binarne w Gentoo mają końcówkę -bin. Jest druga wersja Firefox bez bin , czyli ta do kompilacji zajmująca 78MB do pobrania. Najwidoczniej Opera i Chrome to zwykłe binarki bez nazwy bin na końcu. Na pewno masz rację dlatego że Chromium jest na licencji BSD, więc dodany jest tam cały kod źródłowy.
To ostatnie moje pytanie , jeżeli Opera jest tylko do pobrania i zainstalowania w wersji binarnej, a ja chciałbym ją skompilować przez emerge to jak to wykonać?

Paweł Kraszewski:
Musisz pojechać do Norwegii i z martwych rąk ostatniego developera wydrzeć pendrive z kodem źródłowym Opery. :)

Przyrostek -bin  stosuje się tylko do pakietów binarnych mających też wersję źródłową.

eryk188:
Całkowicie zapomniałem o tym że Opera mimo że jest darmowa to ma zamknięty kod źródłowy, to samo z Google-Chrome. Która to przecież czerpie z Chromium i potem zamyka swój projekt z jakimiś swoimi ulepszeniami(szpiegami:).

Paweł Kraszewski:
Akurat z Chromium i Chromem jest odwrotnie. Chrome jest główną gałęzią, natomiast ma uwolniony kod źródłowy (prawie) całości i na tej podstawie powstaję Chromium. Z tego co wiem, nie ma przeciwnego ruchu kodu (czyli backpatchy z Chromium do Chrome).
Generalnie Javę,Firefoxa, Thunderbirda i Chrome właśnie instaluję z binarek ze względu na czas kompilacji i częstość uaktualnień. Cały czas waham się z LibreOfficem, ale tu w przeciwieństwie do wcześniej wymienionych programów binarki są jedna-dwie wersję za źródłem i jednak jadę ze źródła.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[*] Poprzednia strona

Idź do wersji pełnej