Nowe posty

xx Repozytorium z czcionkami M$ (2)
Wczoraj o 17:58:30
xx Pomoc w wyborze środowiska graficznego (11)
2022-05-23, 22:41:56
xx Usunąłem przez przypadek /bin co zrobić? (2)
2022-05-23, 21:36:24
xx Obrócony obraz lubuntu, xubuntu na lenovo Miix 320 (6)
2022-05-23, 11:56:25
xx Pierwsze kroki w Arch (9)
2022-05-22, 23:39:51
xx DBus (0)
2022-05-22, 12:47:35
xx Przedni panel (1)
2022-05-20, 01:34:35
xx Modem Medion S4222 jak zainstalować aplikację do jego obsługi? (52)
2022-05-18, 10:14:49
xx Strona o testach penetracyjnych, hackingu (33)
2022-05-18, 08:09:16
xx Nadawanie uprawnień przy kopiowaniu themes do katalogu (15)
2022-05-17, 21:18:16

Autor Wątek: Rozłaczanie modemu usb po okolo 24 h  (Przeczytany 2306 razy)

Patros

  • Gość
Rozłaczanie modemu usb po okolo 24 h
« dnia: 2011-10-20, 21:40:16 »
Witam,

Mam linucha (ubuntu) jako router który w domku udostępnia mi net. Internet jest z ERY Blueconnect.

Mam taki problem:

uruchamiam kompa, podłączam modem i wydaje polecenia:
eject /dev/sg0 - odmontowanie storage modemu
nastepnie modprobe usbserial vendor 0x1410 product 0x7042

po tym zabiegu mam modem option na /dev/ttyUSB4 i konfiguruje go w network managerze i wszytsko dziala - connection establish

I tak dziala super przez dobe a potem nie dziala net, polaczenie nie chce sie ustanowic. Urzadzenie jest , modul jest nawet w route-n pokazuje ze domyslna trasa jest przez ppp0 ale nic sie nie pinguje

Pomaga dopiero restrat maszyny i odlaczenie i podlaczenie modemu i wykonanie czynnosci powyzej ponownie, i znowu dziala dobe. Jest to troche denerwujace a nie przeychodzi mi nic do glowy czym to moze byc spowodowane i jak temu zaradzic.

Pozdrawiam