Nowe posty

Autor Wątek: Bakup systemu  (Przeczytany 6068 razy)

linuxfedora14

  • Gość
Bakup systemu
« dnia: 2011-08-12, 13:57:19 »
Czy istnieje pod fedorę jakiś prosty program(najlepiej aby miał środowisko graficzne) do robienia backupu całego systemu jako obtaz iso ? Jeśli tak to proszę o podanie nazw

Offline Paweł Kraszewski

  • Administrator
  • Guru
  • *****
  • Wiadomości: 2840
  • Lenistwo jest matką potrzeby = babcią wynalazku
    • Zobacz profil
Bakup systemu
« Odpowiedź #1 dnia: 2011-08-12, 14:47:35 »
mkisofs. Masz takie duże płyty?
Paweł Kraszewski
~Arch/Void/Gentoo/FreeBSD/OpenBSD/Specjalizowane customy

chmooreck

  • Gość
Bakup systemu
« Odpowiedź #2 dnia: 2011-08-12, 17:24:46 »
albo taką małą partycję systemową ;-)

Jaki jest sens robienia backupu systemu ?

  • Gość
Bakup systemu
« Odpowiedź #3 dnia: 2011-08-12, 17:45:57 »
linuxfedora14
Ściągnij sobie taką dystrybucję:
http://www.sysresccd.org/Download
Masz na niej zawarty prosty jak drut konsolowy program fsarchiver. Instrukcję co i jak znajdziesz pod komendą:
fsarchiver --help
Jeśli chodzi o programy z prostym interfejsem "okienkowym", zajrzyj tutaj:
http://clonezilla.org/
Tutorial dostępny jest tutaj:
http://forum.dobreprogramy.pl/tworzenie-partycji-recovery-przy-pomocy-clonezilla-partimage-t344650.html .

Offline roobal

  • Users
  • Guru
  • *****
  • Wiadomości: 2056
    • Zobacz profil
Bakup systemu
« Odpowiedź #4 dnia: 2011-08-12, 21:12:09 »
Zainteresuj się CloneZillą, o czym wspomniał marcin.

Cytat: chmooreck
Jaki jest sens robienia backupu systemu ?
Ano taki, że jak system się sypnie na dobre, to zamiast go reinstalować i instalować wszystko od nowa, przywraca się system z kopii zapasowej, co zajmuje maksymalnie 10 minut, a nie kilkadziesiąt jak w przypadku reinstalacji i instalacji oprogramowania.

Ja robię backup regularnie raz w tygodniu, nie muszę się martwić, że jakaś aktualizacja rozwali mi system, zawsze mogę się cofnąć :)

Pozdrawiam!

  • Gość
Bakup systemu
« Odpowiedź #5 dnia: 2011-08-17, 10:40:08 »
Ja się zgadzam z chmooreck (chmooreckiem?). Robienie backupu całego systemu mija się z celem, chyba że mówimy o serwerze, którego przestój musi być minimalny. Na desktopach wystarczy backup /home (nawet nie cały, jeśli mamy np. obrazy ISO różnych dystrybucji na dysku, to ich strata nie powinna nam specjalnie przeszkadzać, a oszczędność miejsca znaczna) oraz /etc/, ewentualnie dodatkowo część /var. Prócz tego regularnie tworzona lista zainstalowanych pakietów, aby w razie problemu można było jednym poleceniem przywrócić wszystkie zainstalowane paczki (chociaż rozsypka systemu to też dobry moment na posprzątanie ;) ). Backupowanie np. /usr/ na desktopie jest tylko i wyłącznie stratą miejsca, zwłaszcza jeśli mówimy o cyklicznych backupach pełnych.

Ja raz na tydzień robię sobie kopię /home i /etc na dysk zewnętrzny (właściwie jest to uaktualnienie już istniejącej tam kopii, więc zajmuje kilka minut); prócz tego raz w miesiącu możliwe pełna kopia /home na płytę DVD (bez filmów, zdjęć i muzyki się mieści ;) ). Myślę że na potrzeby domowego komputera jest to sensowna polityka, chociaż jest ona właściwie pro forma — przywracać z backupu będę prawdopodobnie dopiero przy wymianie laptopa na nowszy model ;) . Kilka razy mi się zdarzyło skasować jakiś ważny plik konfiguracyjny, który musiałem przywrócić z kopii.

Offline roobal

  • Users
  • Guru
  • *****
  • Wiadomości: 2056
    • Zobacz profil
Bakup systemu
« Odpowiedź #6 dnia: 2011-08-17, 20:57:41 »
@Minio

Po co sobie komplikujesz życie i marnujesz swój czas? Ja odpalam CloneZillę, robię kopię partycji z systemem (o wielkości 10GB, zajęte 4GB + 2GB swap jako plik wymiany, nie partycja, czyli razem kopia 6GB danych) w jakieś (żeby nie skłamać) 10 - 15 minut, kopia zajmuje ledwo 2GB (jest kompresowana), przywrócenie systemu z kopii zajmuje jeszcze mniej, u mnie, dosłownie 5 minut (słownie pięć minut).

Twoje zabiegi podejrzewam zajmują więcej czasu, przynajmniej u mnie na pewno zajęłoby to przynajmniej 2 godziny, ponieważ mam słabe łącze (w dzień 512kB/s, w nocy czasami 1Mb/s), sama aktualizacja systemu zajęłaby trochę czasu (zdecydowanie więcej, niż 5 minut), załóżmy że miałbym skrypt, który instalowałby wszystkie aplikacje, których używam, to też zajęłoby chwilkę. Jak dla mnie, klonowanie partycji oszczędza i to sporo mój czas, w przypadku wysypania się systemu po aktualizacji, w jakieś 10 minut "cofam się w czasie".

Pozdrawiam!

Offline vanhelzing

  • Users
  • Prawie jak Guru
  • ****
  • Wiadomości: 314
    • Zobacz profil
Bakup systemu
« Odpowiedź #7 dnia: 2011-08-18, 05:24:28 »
W ciągu ostatnich trzech lat, kopia zapasowa systemu przydałaby mi się JEDEN RAZ. Gdybym robił backup /usr co tydzień i każdy zajmowałby 10 minut, zmarnowałbym 24 godziny swojego życia na bezsensownym przerzucaniu ok. terabajta danych w jedną i w drugą stronę. Nie będę rozpatrywać przypadku, gdybym zgrywał te backupy na DVD, bo byłby to totalny absurd.

Nawet gdyby odzyskanie systemu zajęło 2 godziny, to nie robi się tego co tydzień, a w większości przypadków można obejść się bez formatu, jedynie reinstalując albo aktualizując uszkodzone pakiety, a wtedy zajmuje to dużo mniej czasu. W praktyce wystarczy robić kopie dosłownie kilku plików systemowych i konfiguracyjnych i nie mieć żadnych problemów. Kopie zapasowe danych można robić w tle z niskim priorytetem w cronie albo prostym skryptem, natomiast w przypadku kopii systemu, kompuer jest w tym czasie praktycznie bezużyteczny.

W firmie może to być użyteczne, czasami nawet niezbędne, w warunkach domowych to przerost formy nad treścią. Równie wygodne co i bezużyteczne.

  • Gość
Bakup systemu
« Odpowiedź #8 dnia: 2011-08-18, 10:15:55 »
Cytuj
W firmie może to być użyteczne, czasami nawet niezbędne, w warunkach domowych to przerost formy nad treścią. Równie wygodne co i bezużyteczne.
Wziąłeś w ogóle pod uwagę jakąkolwiek sprzętową awarię komputera - dysk, zasilacz itd?
Cytat: roobal
Po co sobie komplikujesz życie i marnujesz swój czas? Ja odpalam CloneZillę, robię kopię partycji z systemem (o wielkości 10GB, zajęte 4GB + 2GB swap jako plik wymiany, nie partycja, czyli razem kopia 6GB danych) w jakieś (żeby nie skłamać) 10 - 15 minut, kopia zajmuje ledwo 2GB (jest kompresowana), przywrócenie systemu z kopii zajmuje jeszcze mniej, u mnie, dosłownie 5 minut (słownie pięć minut).
Dokładnie - chwila roboty i można przywrócić sprawny gotowy system - a nie bawić się w konfigurację - instalację itd. Polecam też robić kopię MBR:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Master_Boot_Record .

  • Gość
Bakup systemu
« Odpowiedź #9 dnia: 2011-08-18, 10:36:48 »
roobal: a jak często musisz przywracać kopię całego systemu? Bo ja ostatnim razem instalację na desktopie robiłem rok temu, przy czym: a) wymieniałem komputer stacjonarny na laptopa, b) wymieniałem architekturę z 32-bit na 64-bit. Gdybym został na tej samej architekturze, powinna wystarczyć kopia plików na nowy dysk i reinstalacja GRUB-a.
Nie licząc tej sytuacji, poprzedni raz system na desktopie instalowałem gdzieś w okolicach 2007 roku, chyba w drugiej połowie.

Wg mnie kładziesz zbyt duży nacisk na czas przywracania systemu z kopii zamiast na czas jej tworzenia.
Przywracanie pełnej kopii zdarza się raz na kilka lat. Gdyby mi zdarzało się częściej, to bym po prostu zmienił dystrybucję na bardziej stabilną.
Przywracanie części kopii (poszczególnych plików) zdarza się częściej, chociaż też powinno trzy-cztery razy na rok (trzeba myśleć co się kasuje). W tym przypadku kopiowanie skompresowanego obrazu, rozpakowywanie go i kopiowanie jednego pliku na pewno zajmuje więcej czasu niż kopiowanie tego pliku z dysku zewnętrznego/płyty DVD.

Uważam że w razie konieczności można poświęcić te kilka godzin na przywracanie systemu. Można się zasłaniać, że deadline'y. Tylko Linux sam z siebie się nie zepsuje, a jeżeli ktoś robi aktualizację wydania dystrybucji (albo aktualizację do wersji testowej/niestabilnej) kiedy ma jakiś projekt do zrobienia, to jest sam sobie winny. Ja w okresie, kiedy wykonuję ważne projekty, po prostu nie ruszam aptitude.
Oczywiście pozostaje kwestia wydarzeń losowych, pokroju uszkodzeń mechanicznych komputera, ale w tym wypadku zazwyczaj więcej czasu zajmuje uzyskanie nowego sprzętu niż przywrócenie oprogramowania do stanu używalności. No i jeśli np. płyta główna się spali wieczorem ostatniego dnia przed deadlinem to żaden system tworzenia kopii zapasowych nie pomoże.

Wolna prędkość łącza internetowego jest dość przekonującym argumentem. Ja akurat dysponuję łączem 6/8 Mbit (zależy od miejsca), więc pobieranie dużych ilości danych nie jest dla mnie problemem.

Tworzenie skompresowanego obrazu zajmuje 10-15 minut.
Kopia plików przy pomocy rsync -avl --delete --backup zajmuje mi jakieś zazwyczaj 2-3 minuty, w zależności od ilości danych do skopiowania. Czasem więcej.
Tworzenie obrazu ISO i jego wypalenie na płycie (wraz z weryfikacją) zajmuje 25-30 minut, ale tutaj wąskim gardłem jest wypalarka DVD. No a słowem kluczowym jest redundant backup. Z tych względów robię to tylko raz na miesiąc, a nie częściej.

Słowem, każdy wybiera te rozwiązania, które najlepiej odpowiadają jego potrzebom oraz możliwościom. Ja uważam że w przypadku domowego desktopa cykliczna kopia całego systemu raczej mija się z celem. Ewentualnie raz na miesiąc, z zachowaniem ostatnich 2-3 kopii.

Offline vanhelzing

  • Users
  • Prawie jak Guru
  • ****
  • Wiadomości: 314
    • Zobacz profil
Bakup systemu
« Odpowiedź #10 dnia: 2011-08-18, 10:50:10 »
Cytuj
Wziąłeś w ogóle pod uwagę jakąkolwiek sprzętową awarię komputera - dysk, zasilacz itd?
Tak wziąłem, w ciągu ostatnich dziesięciu lat padły mi dwa dyski twarde i nie zdarzyło się, żeby ten sam system idealnie pasował do nowego komputera. Na nowym komputerze znacznie łatwiej i bezpieczniej zainstalować nowy system. Jeżeli padnie mi zasilacz, to nie za bardzo wiem po co odzyskiwać system, tym bardziej, że w laptopie mam baterię, a w stacjonarnym są UPSy. Można rozpatrywać jeszcze sytuację z EMP, trzęsieniami ziemi i burzami magnetycznymi na Słońcu, ale po co.

Pewnie gdybym miał zainstalowane coś na kształt "Time Machine", to bym z tego intensywnie korzystał, za każdym razem kiedy by mi coś nie pasowało, ale bardziej z lenistwa niż potrzeby. Po odzyskaniu takiego tygodniowego systemu i tak musiałbym go przeskanować i zaktualizować, a na pewno usunąć powód poprzedniej awarii. Gdyby dodatkowo robiło się to samo, w tle, bez spadku efektywności i komfortu działania, to czemu nie, ale naprawdę wątpię, żeby była to oszczędność czasu, bardziej lenistwo.

W firmach istnieją odpowiednie standardy i wymogi, w domu nie zdarzyło mi się, wymienić sprzęt po awarii, tak, żeby nie był on o klasę wyższy, albo rząd bardziej efektywny, co sprawia, że reinstalacja systemu jest lepszym rozwiązaniem, bo nie ryzykuję, że straci on spójność. Awaryjność systemu jest obecnie bardzo niska i tego typu działania mogą się zwrócić jedynie w firmach, gdzie ryzyko finansowe jest dużo większe.

I kolejna rzecz, w przypadku poważniejszej awarii, sam wybór, zakup i instalacja nowego sprzętu zajmuje tyle czasu, że pół godziny w jedną, albo w drugą stronę nie gra żadnej różnicy, a świeży system zawsze jest atutem i unika się w ten sposób problemów z brakiem zgodności.

Offline roobal

  • Users
  • Guru
  • *****
  • Wiadomości: 2056
    • Zobacz profil
Bakup systemu
« Odpowiedź #11 dnia: 2011-08-18, 19:22:16 »
@Minio

Kopię robię od razu na zewnętrzny dysk, co prawda rzadko przywracam ale wolę jednak tę kopię mieć. Dysku nie zaśmiecam kopiami, bo je zwyczajnie aktualizuję.

Pozdrawiam!