Nowe posty

Autor Wątek: Debian Lenny, Skype i kamera.  (Przeczytany 19153 razy)

Offline

  • Users
  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 56
    • Zobacz profil
Debian Lenny, Skype i kamera.
« Odpowiedź #15 dnia: 2011-01-17, 22:00:14 »
Jest kamera wprawdzie ale obraz tragiczny. Za to połączyło bez problemu i nawet dźwięk był. Z tym że dwa razy. Trzeci raz już nie połączyło. Kolejna sprawa- kiedy chce się zamknąć opcje wyłącza się cały Skype.

Edit- masz rację, chyba za mało wiary we mnie jeśli chodzi o działanie tego wszystkiego. Aczkolwiek wiąże się to z tym że tak właściwie to jeszcze nic nie potrafię poza może kilkoma poleceniami które, jak się uda, zadziałają. No i, nie da się ukryć jak widzę kody które ludzie wypisują czy tutaj na forum czy w Googlach to czuję się mniej więcej tak jakby mi ktoś kazał przeczytać jakieś zdanie po chińsku ;) Chyba dłuuga droga przede mną.
Jeśli widzisz zbliżającą się górę a nie jesteś Mahometem to lepiej spier... bo to lawina ;)

Offline Andrzej J

  • Users
  • Guru
  • *****
  • Wiadomości: 704
    • Zobacz profil
Debian Lenny, Skype i kamera.
« Odpowiedź #16 dnia: 2011-01-17, 22:48:08 »
Dużo porad znajdziesz też na forum.ubuntu.pl. Jak zauważyłeś, że problem skype 64b to nie problem sterowników czy też urządzenia - tylko programu. Niestety ten program nie jest najlepiej wspierany - dlatego ludzie mają z nim tyle problemów.

P.S. Chociaż u mnie od kopa, czyli od początku w debianie lennym 64b działa i jak dzisiaj rano sprawdzałem-to działa , ale już w aptosid czy też pclinuxos od czasu do czasu wymaga zabiegów szczególnie po większych aktualizacjach.

Offline

  • Users
  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 56
    • Zobacz profil
Debian Lenny, Skype i kamera.
« Odpowiedź #17 dnia: 2011-01-17, 23:56:05 »
Tak, to prawda. Wielkiego wsparcia ten program w tej wersji nie ma. Ktoś kto się dobrze zna to sobie poradzi a ja ... Mi pozostaje uzbroić się w cierpliwość, czytać, ćwiczyć i dojść do jako takiego poziomu kiedyś ;) Powiem szczerze że na samym początku byłem zdruzgotany, potem bawiłem się wyglądem aczkolwiek nie rozumiejąc absolutnie nic myślałem o powrocie na Windowsa. Dopiero po nocnej drugiej instalacji, rozpoczęciu czytania poradnika, po pierwszych próbach które początkowo nie przynosiły rezultatu ale w końcu dały wynik pozytywny (NO PUBKEY, Kadu a potem instalacja Skype a przede wszystkim zabawa z zależnościami i ich konfliktami) zainteresował mnie ten pozorny bałagan w sumie i stwierdziłem że warto się nim zając. Myślę że tutaj wciąga właśnie to że chyba nic nie przychodzi łatwo tylko o każdy szczegół trzeba się postarać. Najważniejsze są pierwsze małe sukcesy które potrafią dodać otuchy :) Coś może nie wychodzić ale kiedy w końcu wyjdzie to się wie że oczekiwanie na kolejny mały sukces to świetne uczucie. Jutro od rana kolejna porcja poradnika.
Pozdrawiam i dzięki za wyrozumiałość i pomoc.
Jeśli widzisz zbliżającą się górę a nie jesteś Mahometem to lepiej spier... bo to lawina ;)

Offline

  • Users
  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 56
    • Zobacz profil
Debian Lenny, Skype i kamera.
« Odpowiedź #18 dnia: 2011-01-18, 13:06:55 »
Witam, czytam poradnik, czytam i natknąłem się na coś czego przejść nie mogę. Chodzi o instalację pakietów ze źródeł przy pomocy build-essential. Najpierw się go instaluje a następnie wpisuje się coś takiego -
# ./configure --prefix=/usr (chodzi o umieszczenie plików w /usr a nie w /usr/local jak to według opisu czyni build-essential)

Pojawia się wiadomość o braku ./configure. Poradnik na ten temat mówi AŻ TYLE-
"W przypadku kiedy otrzymasz informację o braku pliku configure, to z zasady należy wtedy wykonać `./autogen`, który dane pliki utworzy - część pakietów źródłowych jest tak udostępniana."

Doszukałem się w googlach że ów autogen to program, ściągnąłem go w wersji 64b,rozszerzenie .deb
Następnie-
debian:/home/mangusta# dpkg -i '/home/mangusta/Pobrane/Autogen/autogen_5.9.5-2_amd64.deb'
Wystąpiły problemy z zależnościami które po chwili przeszły do historii
Kolejna instalacja-

debian:/home/mangusta# dpkg -i '/home/mangusta/Pobrane/Autogen/autogen_5.9.5-2_amd64.deb'
Zaznaczenie poprzednio niezaznaczonego pakietu autogen.
(Odczytywanie bazy danych ... 109232 plików i katalogów obecnie zainstalowanych.)
Rozpakowanie autogen (z .../autogen_5.9.5-2_amd64.deb) ...
Konfigurowanie autogen (1:5.9.5-2) ...
Przetwarzanie wyzwalaczy dla man-db...

Według mnie udana toteż postanowiłem zabrać się zanowu za build-essential-

debian:/home/mangusta# aptitude install build-essential
Czytanie list pakietów... Gotowe
Budowanie drzewa zależności      
Odczyt informacji o stanie... Gotowe
Odczyt dodatkowych informacji o stanie      
Inicjalizacja stanów pakietów... Gotowe
Zapisywanie dodatkowych informacji o stanie... Gotowe
Odczyt opisów zadań... Gotowe                      
Nie zostaną zainstalowane, zaktualizowane ani usunięte żadne pakiety.
0 pakietów aktualizowanych, 0 instalowanych, 0 do usunięcia i 0 nie aktualizowanych.
Do pobrania 0B archiwów. Zajęte po rozpakowaniu: 0B.
Zapisywanie dodatkowych informacji o stanie... Gotowe
Czytanie list pakietów... Gotowe                    
Budowanie drzewa zależności      
Odczyt informacji o stanie... Gotowe
Odczyt dodatkowych informacji o stanie      
Inicjalizacja stanów pakietów... Gotowe
Odczyt opisów zadań... Gotowe          

I, według poradnika kod który ma kierować wszelkie pliki do folderu /usr-

debian:/home/mangusta# ./configure --prefix=/usr
bash: ./configure: Nie ma takiego pliku ani katalogu

Podobno autogen miał temu zaradzić ? Moje pytanie więc brzmi- co zrobiłem źle ? Czego nie zrobiłem ? Może to bzdury ale w poradniku też by mogło być to dokładniej opisane a wolę zapytać zanim narobię sobie bałaganu choć i tak będę kombinował.


---- Ten wątek został podzielony ----
Wszystkie oddzielone posty znajdują się tutaj.
(Podziału dokonał użytkownik Lord Darius)
Jeśli widzisz zbliżającą się górę a nie jesteś Mahometem to lepiej spier... bo to lawina ;)