Nowe posty

Autor Wątek: Czy Linux w ogóle jest dla mnie?  (Przeczytany 11837 razy)

Offline kenpo

  • Users
  • Stały bywalec
  • ***
  • Wiadomości: 210
    • Zobacz profil
Czy Linux w ogóle jest dla mnie?
« Odpowiedź #15 dnia: 2010-07-24, 19:04:08 »
Cytat: kamzor
@kenpo:
Używanie powłoki do zarządzania plikami wcale nie jest prymitywne. Jest to bardzo praktyczne i wygodne.
Ok. Zgadzam się. Jak ktoś lubi i tak mu wygodnie to niech mu będzie. Gorzej jak nie ma alternatyw. Pisałem w tym sensie. Dlatego wszelkie rozwiązania graficzne i inne ułatwienia, chociażby w postaci nowych aplikacji czy funkcjonalności systemu uważam za postęp. Naprawdę, to że nowi chcą sobie klikać to normalna rzecz. Jak dla mnie to system, jakikolwiek by nie był  powinien służyć do obsługi tego co ma obsługiwać, czy to serwery czy programy na desktop, tak aby użytkownik mógł się koncentrować na tym co chce zrobić a nie na samym systemie. Dlatego nie zgadzam się jak ktoś trend pozytywny przedstawia jako coś negatywnego. Przecież łatwość obsługi nie wyklucza zalet użytkowych. A jak to już wygląda w praktyce, w poszczególnych dystrybucjach to już zupełnie inna bajka.

Offline Lord Darius

  • Guru
  • *****
  • Wiadomości: 1162
    • Zobacz profil
Czy Linux w ogóle jest dla mnie?
« Odpowiedź #16 dnia: 2010-07-24, 22:15:37 »
Cytat: kenpo
Jak dla mnie to system, jakikolwiek by nie był  powinien służyć do obsługi tego co ma obsługiwać, czy to serwery czy programy na desktop, tak aby użytkownik mógł się koncentrować na tym co chce zrobić a nie na samym systemie.
Jest to kwestia upodobań i sposobu "podejścia do sprawy".
Są użytkownicy, którym zależy tylko na tym aby "to coś działało" ( zwykli najczęściej laicy i nie kieruję tego do Ciebie ) i są użytkownicy, którzy czerpią przyjemność z zgłębiania tajników systemu.

Jedni i drudzy raczej się nie zrozumieją :)

Jedni i drudzy mają prawo do egzystencji - cała sprawa i nie ma co tu dywagować na tematy oczywiste, jak i przez to darujmy sobie złośliwości.

Pozdrawiam
Spójrz bez strachu na rzecz budzącą strach, a straszność sama zniknie.
cat /etc/debian_version

arctgx

  • Gość
Czy Linux w ogóle jest dla mnie?
« Odpowiedź #17 dnia: 2010-07-25, 00:37:00 »
Cytat: kenpo
Jest rok 2010 a nie średniowiecze. Pisanie w terminalu żeby skopiować plik jest po prostu prymitywne.
W takimże "prymitywnym" Bashu wyposażonym w programowalne dopełnianie nazw praca z plikami jest dla mnie tak wygodna, że bardzo rzadko sięgam po np. Midnight Commandera.

Być może cytowane zdanie bierze się z Twojej niewiedzy na temat możliwości powłok lub z braku doświadczenia.

sasha666

  • Gość
Czy Linux w ogóle jest dla mnie?
« Odpowiedź #18 dnia: 2010-07-25, 10:57:50 »
Cytat: kenpo
Jest rok 2010 a nie średniowiecze. Pisanie w terminalu żeby skopiować plik jest po prostu prymitywne. Cieszę się, że linux wreszcie wydobył się z epoki prymitywnej i zaczął być normalny. Trzy lata temu próbowałem linuksa i się zraziłem, między innymi przez to że niektórzy mieli takie podejście jak ty.
Konsola to podstawa, możesz omijać fakt jej istnienia i mieć system jak winde (coś przestanie działać to reinstall) albo nauczyć się kilku rzeczy w konsoli właśnie i wychodzić z praktycznie każdej opresji za pomocą kilku komend, wybór należy do Ciebie ;)
Tylko jak widzę tematy w stylu - "jak podmontować dysk", to mnie trzepie a jeszcze bardziej kiedy taki delikwent dostaje odpowiedź że zrobi to w kilka sekund w konsoli a on się pyta czy nie może sobie tego wyklikać..;/

eldresso

  • Gość
Czy Linux w ogóle jest dla mnie?
« Odpowiedź #19 dnia: 2010-07-27, 00:18:39 »
@sasha666 nie no, proszę. Najpierw ta wypowiedź, że linux nie ma być przyjazny, tylko użytkowy. Jedni lubią dłubać w systemie (lub są masochistami - jakim ja byłem :) ), a inni chcą mieć system, który po prostu działa. Tak samo jedni kupują samochody, żeby je rasować i w nich dłubać, a inni, żeby nimi jeździć.
Nie widzę również nic złego w tym, że ktoś by chciał wyklikać podmontowanie dysku twardego, skoro ten wypasiony, darmowy i w ogóle zaje... system sam tego nie potrafi. Przecież nawet DOS nie wymagał montowania.
Zgodzę się z kenpo. Od paru ładnych lat w odstępach kilkumiesięcznych próbuję się przekonać do linuxa, ale wypowiedzi takich ekspertów/dłubaczy/hardkorowców mnie skutecznie odstraszają.
Jak linux ma stać się popularny skoro nowicjusze/newbie/nooby/"idioci" (jak zwał, tak zwał :) ) wszędzie widzą teksty typu - to jest tajemna wiedza, po kilku latach nauki i osiągnięciu xx kręgu wtajemniczenia, być może będziesz w stanie samodzielnie na nim pracować.

@midian jest taki Windowsowy program - Universal USB Installer. Odpalasz, wybierasz dystrybucję Live, a on ściąga obraz i go instaluje na pendrive. Odpalanie wersji Live z pendrive'a jest dużo szybsze niż z płyty.

Ogólnie polecam jakieś superskomplikowane distro. Najlepiej bez jakiejkolwiek grafiki. Sama konsola. Inaczej będziesz w hierarchii niżej niż windziarze i możesz zostać pojechana jak skandyn.
Jeśli się nie boisz to jako "idiota" polecam Mint (taki ulepszony Ubuntu). Ładny, prosty w obsłudze, konfiguracja w okienkach - ogólnie prawie jak Windows :)
Dodam jeszcze, że dystrubucje są najczęściej w dwóch środowiskach graficznych. Gnome i/lub KDE. Ogólnie KDE jest ładniejsze, ale bardziej zasobożerne. Jeśli się mylę to niech ktoś mnie poprawi.

Offline roobal

  • Users
  • Guru
  • *****
  • Wiadomości: 2056
    • Zobacz profil
Czy Linux w ogóle jest dla mnie?
« Odpowiedź #20 dnia: 2010-07-27, 01:01:57 »
Co do zasobożerności KDE w stosunku do Gnome to jest to raczej już historia. Z tego co sam zauważyłem to mam wrażenie, że KDE jest wręcz lżejsze i bardziej responsywne niż Gnome. Ja osobiście akurat preferuję Gnome za prostotę i stabilność, bo ładny wygląd KDE to nie wszystko :)

Pozdrawiam!

ubu59

  • Gość
Czy Linux w ogóle jest dla mnie?
« Odpowiedź #21 dnia: 2010-07-27, 08:32:05 »
Witam!
Cytat: midian
Wielkie dzięki za rady.
Na razie skorzystam chyba z Live CD bez instalowania, przynajmniej dopóki nieco się nie podszkolę :)
No to musisz wybrać odpowiednią dystrybucję, bo z tego że ma ona tryb pracy jako Live CD/DVD, wcale nie wynika, iż jest pod tym kątem zoptymalizowana.

Ubuntu i pochodne są bardzo mułowate. Ma jednak bogatą bazę sterowników. Poprawnie wspólpracuje z grafiką Intela i kartami sieciowymi na chipsetach Broadcom.

PCLinuxOS jest dużo szybsze, a również nie ma problemów ze sprzętem. Polecam, sam często korzystam. W lipcu ukazały się nowe wydania dystrybucji.
Strona domowa http://pclinuxos.com/
Wiki: http://pl.wikipedia.org/wiki/PCLinuxOS

Linux-EduCD to polska dystrybucja, w wersji okrojonej, dołączana do podręczników informatyki wydawnictw Operon i WSiP. Ogrom oprogramowania edukacyjnego.
Strona domowa http://www.linux-educd.pl/
Wiki: http://pl.wikipedia.org/wiki/Linux-EduCD

Slax to mała i szybka dystrybucja.
Strona domowa: http://www.slax.org/
Wikipedia: http://pl.wikipedia.org/wiki/Slax

Polecam też

Mepis
http://www.mepis.org/
http://pl.wikipedia.org/wiki/Mepis

VectorLinux tu w wersji liveCD
http://www.vectorlinux.com/
http://pl.wikipedia.org/wiki/VectorLinux

Ciekawe są też minidystrybucje PuppyLinux i pochodne:

Puppy Linux http://puppylinux.org/main/index.php?file=Overview%20and%20Getting%20Started.htm

Teenpup http://puppylinux.org/news/puplets/teenpup-mini-2010/

Macpup http://www.macpup.org/

Pozdrawiam!


---- Ten wątek został podzielony ----
Wszystkie oddzielone posty znajdują się tutaj.
(Podziału dokonał użytkownik Lord Darius)