Nowe posty

Autor Wątek: poszukuje wlasciwej drogi zycia  (Przeczytany 14170 razy)

  • Gość
poszukuje wlasciwej drogi zycia
« dnia: 2010-02-20, 19:04:02 »
Witam! Jestem wściekłym użytkownikiem Windows 7 64. Same tam blokady, pierdoły, psuje się, wiesza. A ile ramu żre! Jak nietrudno się domyślić chcę wreszcie zerwać z nałogiem i przejść na Linuxa. Chciałbym się dowiedzieć  jaka dystrybucja będzie dla mnie najlepsza. Oczywiście musi być 64-bit z obsługą 12GB RAM a na dysku nie zajmujący więcej niż 1GB.  Przedstawiam listę rzeczy które chciałbym żeby działały (a nie wiem czy będą):
- Skype
- Nvidia GTX 275 i nowsze
- Steam
- 3DS Max 2010 64 (Blendera nie pojmuję)
-  Microsoft Office 2007 (niestety nie lubię OpenOffice’a a jego główna konkurencja jest  jedynym dobrym produktem od MS)
- inne gierki np. Wiedźmin itp.
- Monitor Full HD
- Core i7
- urządzenie wielofunkcyjne (jeszcze nie mam)
- router (na razie Livebox)
- K-Lite Mega Codec Pack
No to jak? Jaka dystrubucja? Co zrobić by działało?

PS. Najbardziej podoba mi się Fedora.

  • Gość
poszukuje wlasciwej drogi zycia
« Odpowiedź #1 dnia: 2010-02-20, 20:13:32 »
Moje preferencje ubuntu.

Działa:
Skype - wszędzie
Nvidia - sterowniki są
Steam nie wiem?
3Ds Max ??
Micosoft Office może wine?
Urządzenie wielofunkcyjne hp

Gry wyłącznie przez wine. Chyba że nie jestem pewien xwine?

flak

  • Gość
poszukuje wlasciwej drogi zycia
« Odpowiedź #2 dnia: 2010-02-20, 20:31:17 »
Z znalezienie systemu 64bitowego to nie problem, więc 12GB RAM na pewno zmapuje.

Co do 1GB zajmowanego przestrzeni dyskowej to trochę skomplikowane. Dystrybucja Linuxa może zajmować wiele GB a może i w całości się zmieścić na 3,5 calową dyskietkę choć tej drugiej opcji raczej nie szukasz. Dystrybucja Linuxa to powiązany ze sobą zestaw nie goły system operacyjny do którego doinwestowujesz oprogramowanie by nadawał się do czegokolwiek. Typowa popularna dystrybucja Linuxa po zainstalowaniu zajmuje kilka GB i umożliwia doinstalowanie kolejnych elementów (tzw. pakietów) należących do zestawu. Chyba że przy tych 12GB RAM masz w komputerze tylko 1GB dysk twardy, wtedy trzeba szukać dystrybucji umożliwiającej wybór jak najmniejszej ilości instalowanych pakietów instalowanych w trakcie instalacji.

Co do obsługi windowsowych programów nie mających wersji na Linux to zajrzyj na www.winehq.org

http://appdb.winehq.org/objectManager.php?sClass=application&sTitle=Browse%20Applications&sOrderBy=appName&bAscending=true

Offline mateo86

  • Users
  • Guru
  • *****
  • Wiadomości: 647
    • Zobacz profil
poszukuje wlasciwej drogi zycia
« Odpowiedź #3 dnia: 2010-02-20, 20:50:01 »
Na dzień dzisiejszy 3ds max stabilnie pracuje tylko przy wirtualizacji (virtualbox albo vmware, rendering programowy, wydajność będzie nie najgorsza, szczególnie na takim procesorze, ale mogła by być dużo lepsza.).
Przez wine również się uruchomi, i będzie nawet całkiem szybko działać, ale ze stabilnością jest krucho. Raz pracuje bez problemu kilka godzin, a raz co kilka minut jest crash.

MS Office lepiej uruchamiać za pomocą crossoffice. Niby to samo co wine, ale jednak jest to duże usprawnienie...

A te kodeki Ci są nie potrzebne, na linuksa jest zupełnie inny zestaw kodeków.

flak

  • Gość
poszukuje wlasciwej drogi zycia
« Odpowiedź #4 dnia: 2010-02-20, 21:48:08 »
Cytat: mateo86
MS Office lepiej uruchamiać za pomocą crossoffice. Niby to samo co wine, ale jednak jest to duże usprawnienie....
Odkąd PlayOnLinux wprowadziło własny system bottling CrossOver może się schować. PlayOnLinux może żonglować wersjami wine, CrossOver kiedy go próbowałem nie. Najważniejsze, PlayOnLinux jest za darmo, CrossOver nie.

  • Gość
poszukuje wlasciwej drogi zycia
« Odpowiedź #5 dnia: 2010-02-20, 21:59:04 »
Czyli PlayOnLinux oprócz gier obsługuje także programy "zwykłe"? A jak się nazywają te kodeki, bo kiedyś miałem przez parę dni Linuxa ale totem niewiele potrafił odtworzyć...

Poza tym, jest jeszcze jedna sprawa: kiedyś na allegro kupiłem czytnik kart pamięci, na XP działał bez problemu ale po przejściu na W7 nie został rozpoznany. Jaka jest szansa na to że Linux go rozpozna?

  • Gość
poszukuje wlasciwej drogi zycia
« Odpowiedź #6 dnia: 2010-02-20, 22:13:57 »
Co do kodeków. Jest coś takiego jak ubuntu software ceneter i wpisz gstreamer*

Zainstaluj najlepiej wszystko (któreś mogą kolidować), ubuntu ma większość sterowników np. mnie obsługuje microcard 2gb, więc w zasadzie wątpie by nie obsługiwało twojego sprzętu. Mojego doświadczenia wynika że najwięcej problemów jest z:
1) Karty graficzne,
2) Karty bezprzewodowe
3) Modemy Hdspa (np. Blueconnect, używałem na początku hsoconnect, teraz normalnie z Network Manager, wreszcie w Ubu 9.10)

Offline Robert

  • Administrator
  • Guru
  • *****
  • Wiadomości: 2516
    • Zobacz profil
poszukuje wlasciwej drogi zycia
« Odpowiedź #7 dnia: 2010-02-20, 22:16:52 »
Ja mam czytnik kart pamięci i działa wyśmienicie na moim susku 11.0, na 10.2 też nieźle chodził i nawet na 11.2 (czyli najnowszym) nie było problemu.
Zanim popełnisz grafomaństwo: 1 | 2 | 3
Baza RPM Jak szukać informacji

  • Gość
poszukuje wlasciwej drogi zycia
« Odpowiedź #8 dnia: 2010-02-20, 22:32:07 »
A co lepsze Fedora czy Ubuntu?

  • Gość
poszukuje wlasciwej drogi zycia
« Odpowiedź #9 dnia: 2010-02-20, 23:03:15 »
Ja fedory na oczy nie widziałem, ale ubuntu jest proste w instalacji. W zasadzie włożenie płyty odczekanie 4-5min Potem 8 kliknięć przez 3-4min (standardowo, lub ręcznie jeżeli chcesz sobie zpartycjonować dysk), czekasz 25 min i masz ubuntu...

Ubuntu jest tak proste jak budowa cepa (no jeśli nie będziesz się w zagłębiać w konsole, man i /etc) ;-)

Offline Lord Darius

  • Guru
  • *****
  • Wiadomości: 1162
    • Zobacz profil
poszukuje wlasciwej drogi zycia
« Odpowiedź #10 dnia: 2010-02-20, 23:20:31 »
Cytat: teofi7
Witam! Jestem wściekłym użytkownikiem Windows 7 64. Same tam blokady, pierdoły, psuje się, wiesza. A ile ramu żre! Jak nietrudno się domyślić chcę wreszcie zerwać z nałogiem i przejść na Linuxa. Chciałbym się dowiedzieć  jaka dystrybucja będzie dla mnie najlepsza. Oczywiście musi być 64-bit z obsługą 12GB RAM a na dysku nie zajmujący więcej niż 1GB.  Przedstawiam listę rzeczy które chciałbym żeby działały (a nie wiem czy będą):
- Skype
- Nvidia GTX 275 i nowsze
- Steam
- 3DS Max 2010 64 (Blendera nie pojmuję)
-  Microsoft Office 2007 (niestety nie lubię OpenOffice’a a jego główna konkurencja jest  jedynym dobrym produktem od MS)
- inne gierki np. Wiedźmin itp.
- Monitor Full HD
- Core i7
- urządzenie wielofunkcyjne (jeszcze nie mam)
- router (na razie Livebox)
- K-Lite Mega Codec Pack
No to jak? Jaka dystrubucja? Co zrobić by działało?

PS. Najbardziej podoba mi się Fedora.
Zerwanie z nałogiem wiąże się z własną checią, a nieprzymuszonym działaniem :)
Jeśli chcesz poznać alternatywę ( choć ja sam nie cierpię tego okreslenia )   - to wiąże się to z tak czy siak  z edukacją.
Edukacją podpartą wiadomościami dot. danej dystrybucji.
Tak, wiem   - to prostolinijne "wymówki"...
Jednak w tych "wymówkach" jest sedno sprawy.
Rozumiesz?
Czytaj dużo na temat dystrybucji, która Tobie "najbardziej leży"
Zastanów się co  jest powodem, że "brniesz w Linuksa" i co tego Linuksa różni od Windowsa...
Nie jestem fanatykiem stricte danego systemu operacyjnego.
Jedyne co... to mogę pokazać Tobie drzwi do  innej filozofii.. ;)

Pozdrawiam
Spójrz bez strachu na rzecz budzącą strach, a straszność sama zniknie.
cat /etc/debian_version

  • Gość
poszukuje wlasciwej drogi zycia
« Odpowiedź #11 dnia: 2010-02-21, 13:17:44 »
Jaka jest moja filozofia? - "Jestem byłem i będę graczem PC, z Windowsem chcę się rozstać, z gierkami nie."

Dystrybucje które mi "najbardziej leżą to Ubuntu i Fedora, polecane i używane przez znajomych. Ale ostatnio czytałem na różnych forach że Ubuntu ma problem z aktualizacjami i zasobami komputera... jaka jest więc szansa że ów problem wystąpi też u mnie?

Dlaczego chcę przejść na Linuxa? Bo Windows zużywa zbyt wiele zasobów, jest awaryjny i... nie działa mi ten czytnik kart pamięci.

Aha, jeszcze mam jedno pytanie: Otóż przyzwyczaiłem się do systemu plików "C://Program Files/"... czyli paska adresu - jest może jakiś mod do Linuxa który dodaje takie coś do interfejsu? Bo to jest cholernie wygodne dla mnie... A w Windows 7 skopali nawet to...

Brix

  • Gość
poszukuje wlasciwej drogi zycia
« Odpowiedź #12 dnia: 2010-02-21, 17:01:45 »
Skoro chcesz grać i trochę poznać Linuksa, to najlepiej po prostu zrób sobie kompa
dwusystemowego (oczywiście najpierw backup dysku!). Paski adresu są w KDE i Gnome (jeśli dobrze zrozumiałem o co chodzi), wystarczy kliknięcie. Do systemu plików i jego filozofii będziesz się musiał przyzwyczaić. A skoro z Windowsem są czasem kłopoty, to i z Linuksem jak najbardziej będą :)

A co właściwej drogi życia? Cóż, zdobądź wykształcenie, znajdź dobrą pracę, załóż rodzinę, zbuduj dom, z dwójka dzieci itp. ;) ;) ;)

  • Gość
poszukuje wlasciwej drogi zycia
« Odpowiedź #13 dnia: 2010-02-21, 22:48:19 »
Nie, dziękuję idę do zakonu.

A może zamiast bawić się w WINE i inne tego typu pierdoły można zwirtualizować Windę? Linux doszedł już do tej technologii?  Jest jakiś odpowiednik Virtual Machine?


dop. Dwa systemy odpadają - za dużo miejsca na dysku zajęte na same systemy. (Windows 23GB + Linux ze 4GB = zaaa dużo) i z 460GB zostanie mi 433GB!!

WizardNumberNext

  • Gość
poszukuje wlasciwej drogi zycia
« Odpowiedź #14 dnia: 2010-02-22, 09:41:07 »
GNU/Linux może na pierwszy rzut oka jest podobny do Windows, ale tylko trochę podobny i tylko na pierwszy rzut oka - gry i programy spod windows nie działają na GNU/Linux - można uruchomić poprzez WINE, lecz nie zawsze działa jak by się chciało szczególnie nowe gry. O wiedźminie zapomnij na GNU/Linux - to jest za bardzo wymagające i za nowe dla WINE - ale to jest moje zdanie.

Największą różnicą pomiędzy GNU/Linux, a WinAwe jest to, że Windows zaraz po zainstalowaniu nic nie ma - kompletnie. GNU/Linux to jest zazwyczaj dystrybucja, nazwa "dystrybucja" ma tutaj bardzo duże znaczenie - znaczy, że dostajesz nie tylko czysty system, ale również oprogramowanie i to zazwyczaj bardzo kompletne, od odtwarzaczy multimedia, poprzez office, gry, najróżniejsze narzędzia, skończywszy na serverach i programach naukowych. GNU/Linux może faktycznie zająć dyskietkę 3,5 cala (np na router), kilka GB, a nawet ponad 50GiB (podejrzewam, że Debian 6 mógłby zająć nawet ponad 80GiB, jeżeli chciałbyś zainstalować wszystko, ale nikt nie instaluje wszystkiego.

Co urządzeń (nieszczęsny czytnik) - tutaj sprawa wygląda zazwyczaj bardzo przyjemnie - sterowniki są i nie trzeba szukać ich po necie, ani instalować, ani zastanawiać się nad nowym sprzętem w komputerze, całość jest wysoce zautomatyzowana i w pełni dynamiczna. Czytnik na pewno będzie działał ponieważ jest obsługiwany poprzez usb-storage, (prawie) wszystkie czytniki kart na USB pod Linux są obsługiwane przez ten sterownik.

Jeżeli chodzi o witrualizację, to koledzy mają i nie mają racji (przepraszam was, ale muszę). Otóż można sobie używać Windows i Linux naraz, ale większość programów do wirtualizacji nie potrafi komunikować się z fizycznym sprzętem (za wyjątkiem USB) i nie będzie komunikować się z kartą graficzną, więc wiedźmin odpada na wszystkim za wyjątkiem Xen - Xen gada z fizycznym sprzętem i można pod nim używać fizycznej karty graficznej, czy dźwiękowej i nie tylko.

Cytat: "teo67"
(Windows 23GB + Linux ze 4GB = zaaa dużo) i z 460GB zostanie mi 433GB
To wirtualizacja też odpada, chociaż zastanawiam się na co chcesz wykorzystać te 433GB?