Nowe posty

Autor Wątek: Mandriva 2010 KDE - moje piewrsze wrażenia.  (Przeczytany 19500 razy)

Offline

  • Users
  • Prawie jak Guru
  • ****
  • Wiadomości: 432
    • Zobacz profil
Mandriva 2010 KDE - moje piewrsze wrażenia.
« Odpowiedź #15 dnia: 2009-11-25, 21:48:35 »
Chcę sprostować się tutaj :)
W oficjalnej notce wydania (patrz -> płyta), do której w wersji online link przytaczam tutaj:
http://wiki.mandriva.com/en/2010.0_Notes#Upgrading_from_2008

widnieje oficjalna informacja, że z wydania 2008.1 (SPRING) - ale żadnego wcześniejszego - aktualizacja jest możliwa, i dopuszczalna wg nich. Zwracam więc honor.

Może jakieś jeszcze pakiety z 2008.0 Tobie brużdżą? Ja będę się bawił przez weekend tymi przeskokami, ponieważ jestem praktycznie w tym samym miejscu co Ty, a na przestój w tygodniu nie mogę sobie pozwolić.

blade74

  • Gość
Mandriva 2010 KDE - moje piewrsze wrażenia.
« Odpowiedź #16 dnia: 2009-11-29, 20:43:50 »
Witam ponownie. Próbowałem na różne sposoby i nic. Ciekawy jestem czy Tobie się udało Scool bo mnie mimo wielu prób nie powiodło się. Wydaje mi się, że to nie jest mozliwe. Za duży przeskok.Poddaję się.

mlsd

  • Gość
Mandriva 2010 KDE - moje piewrsze wrażenia.
« Odpowiedź #17 dnia: 2009-12-16, 12:44:17 »
Może ja też podzielę się swoimi wrażeniami z MDV 2010 i KDE 4.3.

1/ Instalacja
Początkowo zdecydowałem się na wersję zaktualizowania wersji 2009.0 do 2010. Instalacja -trwająca ponad 1,5h- zakończyła się powodzeniem. Wszystko ładnie się zaktualizowało, jednak stabilność i płynność działania systemu pozostawiała wiele do życzenia.
Dlatego też zainstalowałem wszystko od nowa na "czysto".

Sam instalator, jak w poprzednich wersjach Mandrivy, jest bardzo przejrzysty i przyjazny dla użytkownik. Jedyna zmiana, która wpadła mi w oko, to zmiana w druidzie do partycjonowania dysków, które w moim przekonaniu wprowadziła pewne zamieszanie i zmniejszyła jego intuicyjność.

2/ Start
Mandriva 2010 bootuje się na moim sprzęcie dłużej niż wersja 2009. Sam proces startowania systemu okraszony został ładną animacją, która umila nam oczekiwanie. Po chwili oczom naszym ukazuje się menadżer sesji (w moim przypadku - KDE)

3/ Plasma, Dolphin, Amarok i inne.
Tutaj chyba najwięcej bardzo korzystnych poprawek. KDE w wersji 4.3 naprawiło wiele błędów poprzednich wersji. Na pulpit wróciły domyślnie ikony, wszystko jest intuicyjne, definiowalne w przyjazny dla użytkownika sposób, a przede wszystkim stabilne i szybsze. Dodane sporą ilość ciekawych widgetów - czuniki np. temperatury procesora, statystyki ethernetu, prognozę pogody. Jest w czym wybierać. Całe środowisko sprawa wrażenie lżejszego i mniej topornego, siermiężnego w działaniu i kwadratowego.

Dolphin działa płynniej. Mam wrażenie, że poprawiono moduł odpowiedzialny za generowanie thumbnailsów plików graficznych, przez co również on działa szybciej. Rzuciła mi się w oczy ciekawa opcja wyświetlania zawartości okna w grupach (np. wg. typu, nazwy, właściciela etc.)

Amarok w wersji 2.2.0. Tutaj obawiałem się najbardziej. Dotychczas używałem Amaroka w wersji 1.4* którą bardzo sobie ceniłem a kontakt z wersją 2.0* dołączoną swego czasu domyślnie do Mandrivy 2009 był dla mnie dość sporym zawodem.  W przypadku Amaroka 2.2 jest lepiej.
Graficznie w porównaniu z wersjami opatrzonymi na przodzie jedynką jest lepiej - to oczywiste.
Usunięto wiele "nieporozumień" z wczesnych "dwójek", dodano wiele usprawnień.
To jednak wciąż nie "to". Wszystkie powyższe bonusy zadziały się kosztem płynności i stabilności. Najwięcej zastrzeżeń co do bazy danych - "kolekcji": Jest niestabilnie i  nieprzewidywalne.
Dalej, w przypadku dodawania plików spoza kolekcji, amarok nie pozwala na "przewijanie" (search) utworów za pośrednictwem swojego interfejsu (co ciekawe, istnieje taka możliwość za pośrednictwem odpowiedniego widgetu plazmy).
Duże problemy sprawia mu także skompletowanie okładek do płyt znajdujących się w kolekcji (dwa razy spowodowało to zawieszenie programu).
Dwa razy, jak dotychczas, zdarzyło się, że podczas przeciągania albumu z kolekcji do playlisty program kończył działanie bez wyświetlenia błędu.
Jeśli chodzi o możliwości konfiguracji Amaroka to są one baaardzo ograniczone w stosunku do wersji 1.4* (poza możliwością zmian w wyglądzie interfejsu - tutaj na plus).

4/ Internet - netia.
Bez zarzutów. Wszystko skonfigurowało się samo bez problemów.

4/ Podsumowanie

Wady:
- Dłuższy czas bootowania
- Czasem zdarzające się problemy ze stabilnością
- brak możliwości zmiany rozmiaru czcionki zegara systemowego [sic!] :P'
- Amarok 2.2
Zalety:
- bezproblemowa instalacja,
- Szybkość działania
- Poprawiona intuicyjność,
- Nowe widgety (niektóre naprawdę przydatne)
- Poprawiony wygląd,
- Dobre spolszczenie.

Offline Lord Darius

  • Guru
  • *****
  • Wiadomości: 1162
    • Zobacz profil
Mandriva 2010 KDE - moje piewrsze wrażenia.
« Odpowiedź #18 dnia: 2009-12-16, 13:36:25 »
O... widzę drogi mlsd, że "wciąłeś" mi się w temat ;)

Wolniej bootuje?
To chyba kwestia sprzętu.
Na moim względem Mandrivy 2008 ( 2009 nie testowałem, bo to padlina ) start systemu następuje szybciej o całe dekady czasu oczekiwania i fiukania przed kompem ;)
A i stabilnpością M2010 bije na łeb 2008 i 2009 tym bardziej.
Pozdrawiam
Spójrz bez strachu na rzecz budzącą strach, a straszność sama zniknie.
cat /etc/debian_version

mlsd

  • Gość
Mandriva 2010 KDE - moje piewrsze wrażenia.
« Odpowiedź #19 dnia: 2009-12-16, 14:36:31 »
za "wcięcię" przepraszam, ale od tego chyba w końcu są fora.... xD

co do bootowania, to MDV 2009 była szybsza. Może względem 08 i 07 dziesiątka jest szybsza, nie pamiętam już tamtych wersji...
Jeśli chodzi o stabilność to z 2010 z pewnością bije na łeb wersję 2009, bardzo możliwe, że także wersję 2008, ale z pewnością nie 2007 (przynajmniej na moim sprzęcie i w moim odczuciu).

Jednak jakby dodać wszystkie zady i walety, to wszystko idzie w dobrą stronę, jeśli o samą Mandrivę chodzi :)

Pozdrawiam =)

Offline Lord Darius

  • Guru
  • *****
  • Wiadomości: 1162
    • Zobacz profil
Mandriva 2010 KDE - moje piewrsze wrażenia.
« Odpowiedź #20 dnia: 2009-12-16, 18:12:43 »
Cytat: mlsd
z
Jednak jakby dodać wszystkie zady i walety, to wszystko idzie w dobrą stronę, jeśli o samą Mandrivę chodzi :)
I o to chodzi, o to chodzi. :D

Właśnie odpaliłem na niej grę Wolfenstein 2009, za pomocą Wine i po krótkiej zabawie z opcjami dźwięku  i pomocy kolegi z forum - giera śmiga jak złoto!

Jak mi jeszcze odpali Alien versus Predator III to Winde wywalam do kibla ;)
Jedynym powodem dla którego jeszcze trzymam XP na dysku są właśnie w/w gry dla takich starych wyjadaczy jak ja ;)
Pozdrawiam
Spójrz bez strachu na rzecz budzącą strach, a straszność sama zniknie.
cat /etc/debian_version

mlsd

  • Gość
Mandriva 2010 KDE - moje piewrsze wrażenia.
« Odpowiedź #21 dnia: 2009-12-16, 20:45:57 »
Mi do szczęścia dotychczas wystarczało Diablo II
=)

Offline

  • Users
  • Prawie jak Guru
  • ****
  • Wiadomości: 432
    • Zobacz profil
Mandriva 2010 KDE - moje piewrsze wrażenia.
« Odpowiedź #22 dnia: 2009-12-16, 21:46:00 »
A ja spędzam godziny przy Tremulous... Ale to nie dział o grach :) Nie chce mi się w tej chwili bawić w aktualizację pojedynczych pakietów, więc sobie będę przed świętami (w weekend jakoś) skakał z update'ami wersji Mandrivy, aż wskoczę na najnowszą. A z dotychczasowych 2007 oceniam najgorzej pod względem stabilności :) (jakoś tak idzie, że: 2005, 2007, 2009 troszkę gorzej wypadają pod względem stabilności - nie wiem, o co im chodzi).