Nowe posty

xx Jak poprawić polecenie wyszukujące największe pliki? (3)
2021-06-13, 20:00:52
xx CUPS - Wyłączenie hostname w nazwie udostępnionej drukarki (6)
2021-06-12, 02:45:06
xx Tłumaczenie prostych programów napisanych w csh na sh (0)
2021-06-11, 16:07:52
xx Do regulaminu (0)
2021-06-07, 02:16:34
xx kompletny restore systemu (5)
2021-06-03, 11:47:08
xx Połączenie wifi, nie skanuje w poszukiwaniu sieci. (1)
2021-06-02, 22:04:54
xx problemy z instalacją (1)
2021-06-02, 14:23:26
xx Pomoc w napisaniu skryptu (11)
2021-05-31, 13:34:19
xx Instalacja php5.4 na Debian10 (2)
2021-05-31, 09:13:54
xx Wielkie firmy wymuszają dane (7)
2021-05-30, 20:25:21

Autor Wątek: Linux a rynek pracy  (Przeczytany 10511 razy)

kle_dar

  • Gość
Linux a rynek pracy
« dnia: 2008-05-20, 17:10:27 »
Jestem początkujący. Jak wygląda rynek pracy dla osób znających Linuxa? Czy nauka Linuxa ma sens finansowy? Pozdrawiam.

Offline ultr

  • Users
  • Guru
  • *****
  • Wiadomości: 1177
    • Zobacz profil
Linux a rynek pracy
« Odpowiedź #1 dnia: 2008-05-20, 18:04:19 »
Pracy dla linuksowych profesjonalistów jest bardzo dużo - głownie administracja serwerami i sieciami. Poszukiwani są także programiści aplikacji kompatybilnych z wieloma platformami - głownie Java, choć również następuje odejście od ciężkich maszyn wirtualnych na rzecz "czystego" C++ z Qt czy GTK.


Jednak nawet zwykli użytkownicy powinni przynajmniej zaznajomić się z Linuksem i otwartym oprogramowaniem (OpenOffice, Firefox, etc.). I dotyczy to nawet zawodu takiego jak sekretarka.

Dlaczego?

Bo jeżeli pracodawca będzie miał przed sobą CV z wpisaną na jednym znajomością MS Windows, Office, itd., a na drugim dodatkowo Linux, OpenOffice, ..., to przy podobnych pozostałych kwalifikacjach łatwo zgadnąć, którą osobę wybierze.

Osoba znająca Linuksa i oprogramowanie OpenSource rozwiązuje problem ewentualnej migracji na inne oprogramowanie w przyszłości. Dziś wiele firm rozważa taki krok i z pewnością nie będą chciały wiązać sobie rąk zatrudniając trudnoreformowalnych użytkowników windowsa, którzy do problemów związanych z migracją dołożą koszty szkoleń i marudzenie, że ikonka jest gdzie indziej.