Nowe posty

xx Strona o testach penetracyjnych, hackingu (34)
Wczoraj o 11:40:38
xx Repozytorium z czcionkami M$ (2)
2022-05-24, 17:58:30
xx Pomoc w wyborze środowiska graficznego (11)
2022-05-23, 22:41:56
xx Usunąłem przez przypadek /bin co zrobić? (2)
2022-05-23, 21:36:24
xx Obrócony obraz lubuntu, xubuntu na lenovo Miix 320 (6)
2022-05-23, 11:56:25
xx Pierwsze kroki w Arch (9)
2022-05-22, 23:39:51
xx DBus (0)
2022-05-22, 12:47:35
xx Przedni panel (1)
2022-05-20, 01:34:35
xx Modem Medion S4222 jak zainstalować aplikację do jego obsługi? (52)
2022-05-18, 10:14:49
xx Nadawanie uprawnień przy kopiowaniu themes do katalogu (15)
2022-05-17, 21:18:16

Autor Wątek: Linux a rynek pracy  (Przeczytany 10674 razy)

kle_dar

  • Gość
Linux a rynek pracy
« dnia: 2008-05-20, 17:10:27 »
Jestem początkujący. Jak wygląda rynek pracy dla osób znających Linuxa? Czy nauka Linuxa ma sens finansowy? Pozdrawiam.

Offline ultr

  • Users
  • Guru
  • *****
  • Wiadomości: 1177
    • Zobacz profil
Linux a rynek pracy
« Odpowiedź #1 dnia: 2008-05-20, 18:04:19 »
Pracy dla linuksowych profesjonalistów jest bardzo dużo - głownie administracja serwerami i sieciami. Poszukiwani są także programiści aplikacji kompatybilnych z wieloma platformami - głownie Java, choć również następuje odejście od ciężkich maszyn wirtualnych na rzecz "czystego" C++ z Qt czy GTK.


Jednak nawet zwykli użytkownicy powinni przynajmniej zaznajomić się z Linuksem i otwartym oprogramowaniem (OpenOffice, Firefox, etc.). I dotyczy to nawet zawodu takiego jak sekretarka.

Dlaczego?

Bo jeżeli pracodawca będzie miał przed sobą CV z wpisaną na jednym znajomością MS Windows, Office, itd., a na drugim dodatkowo Linux, OpenOffice, ..., to przy podobnych pozostałych kwalifikacjach łatwo zgadnąć, którą osobę wybierze.

Osoba znająca Linuksa i oprogramowanie OpenSource rozwiązuje problem ewentualnej migracji na inne oprogramowanie w przyszłości. Dziś wiele firm rozważa taki krok i z pewnością nie będą chciały wiązać sobie rąk zatrudniając trudnoreformowalnych użytkowników windowsa, którzy do problemów związanych z migracją dołożą koszty szkoleń i marudzenie, że ikonka jest gdzie indziej.